palimy po trzy, a za oknem wybucha ostatnia niedziela

Autor: Kate Prozac, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 stycznia 2013, 21:05:45

w ustach dochodzi mi dwudziesty trzeci papieros
przed nosem  parkuje ostatni tej nocy tramwaj
wsiadam i chciałabym krzyknąć
motorniczemu: za tamtym zachodem słońca!
ale milczę bo podczas jazdy
rozmowa z kierowcą jest zabroniona

za oknem miasto nabiera pewności siebie
świeci po oczach bramy otwarte i chętne
jak tanie dziwki
przyjdź i wejdź i wcale nie musisz
całować ich na do widzenia

w szybie  odbija się jakiś facet
chwieje się i idzie prawie prosto w moją stronę
jest po niewłaściwej stronie coraz bliżej
wewnątrz

wygraża mi do połowy pustą pięścią:
mała
jeszcze raz spojrzysz na mnie
taki wzrokiem
a to będzie twoja ostatnia niedziela!

Komentarze (10)

  • za tamtym zachodem słońca! - to do taksówkarza :)

  • Kate, fajne. Tylko ja bym absolutnie zrezygnował z "jak tanie dziwki" - przecież to się zawiera w całej reszcie tej drugiej "strofy", a i zyskałabyś "niedopowiedzenia" (czy coś w ten deseń).

    Troszkę mi końcówka odstaje (klimatycznie, bo skręca w parodię jednak poważniej), ale puenty pewnie rządzą się własnymi prawami.

    Pozdrawiam

  • W drugim wersie wkradła się podwójna spacja.

    W przedostatnim wersie brakuje literki "m" (takim), chyba.
    Co do komentarza wyżej - faktycznie, te tanie dziwki tutaj to może za wiele. Chyba, że ma być w wierszu, że chętne są właśnie tanie dziwki, a drogie już mniej. A chętne pewnie są i tanie i drogie. Albo jeżeli kolejne wersy odnoszą się właśnie także do dziwek.

    "(...) w szybie odbija się jakiś facet
    chwieje się i idzie prawie prosto w moją stronę
    jest po niewłaściwej stronie coraz bliżej
    wewnątrz (...)"

    Jeżeli się chwieje, to prawdopodobnie idzie prawie prosto.
    W moją stronę, niewłaściwej stronie... stronę, stronie - blisko siebie.

    Wygraża mi do połowy pustą pięścią - dlaczego do połowy pustą, a nie do połowy pełną? :)

    Podobno sposób postrzegania pełności i pustki jest determinowany przez stan umysłu i przez nabyte cechy charakteru i sposobu bycia i widzenia świata. Czy to właśnie z tego powodu pięść jest do połowy pusta czy jest coś innego?

    W ostatniej zwrotce odniesienie muzyczne, ok.

    Generalnie fajnie się czytało. Pamiętam Twoje wiersze z innego serwisu, ale sprzed paru/kilku lat. Wydaje się, że miały większe pazury i były jeszcze bardziej bezkompromisowe i bezpośrednie.

  • w ustach dochodzi mi dwudziesty trzeci
    przed nosem parkuje ostatni

    tej nocy w tramwaj wsiadam
    krzyczę motorniczemu: za tamtym zachodem słońca!
    lub milczę bo podczas jazdy
    rozmowa jest zabroniona

    za oknem miasto nabiera pewności siebie
    świeci po oczach - bramy otwarte i chętne
    przyjdź wejdź - wcale nie musisz
    całować na do widzenia

    w szybie odbija facet
    chwiejnie idzie prawie prosto we mnie
    jest po niewłaściwej stronie coraz bliżej
    wewnątrz

    wygraża pustą pięścią:
    mała
    jeszcze raz spojrzysz takim wzrokiem
    to będzie twoja ostatnia niedziela!

  • wersja Słownika bardzo sensowna, teraz wiersz jest ciekawszy

  • dzieki za poprawki;juz sie stosuje;ale koncowka nie jest absurdalna,to samo zycie;jeszcze w czasach mojego bytowania w Łodzi wracalam ostatnim tramwajem na osiedle;spojrzalam z,nie ukrywam,pogarda na jakiegos pijanego faceta i on ruszyl do mnie z tymi slowami!to nie zart.cale szczescie miedzy mna a nim siedzialo kilku chlopakow i jeden wstal,czesciowo zagradzajac mu droge.

  • w ustach dochodzi mi dwudziesty trzeci papieros
    przed nosem parkuje ostatni tej nocy tramwaj
    wsiadam i chciałabym krzyknąć
    motorniczemu: za tamtym zachodem słońca!
    ale milczę bo podczas jazdy
    rozmowa z kierowcą jest zabroniona

    za oknem miasto nabiera pewności siebie
    świeci po oczach bramy otwarte i chętne
    przyjdź i wejdź i wcale nie musisz
    całować ich na do widzenia

    w szybie odbija się jakiś facet
    chwieje się i idzie w moją stronę
    jest coraz bliżej
    wewnątrz

    wygraża mi do połowy pustą pięścią:
    mała
    jeszcze raz spojrzysz na mnie
    takim wzrokiem
    a to będzie twoja ostatnia niedziela!

  • a ze do po.lowy pusta piesc?jak butelka,ktora tez mial

  • realizm niedzielny versus nadrealizm mgielny :)

  • Tak, dla jednych była do połowy pusta, dla innych do połowy pełna. Tak tylko wtrącam luźno :-) Z ciekawości jak postrzegane są pewne zjawiska.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się